Mój świata kawałek

Tu dom mój rodzinny, mój świata kawałek.
Tu moje dzieciństwo i lata dojrzałe.
Drzew zieleń na wiosnę , ciepłego smak lata
i nocą nad domem księżyca poświata.
Koncerty ptaszęce do późnej jesieni
i tęcza, co dla mnie barwami się mieni.
Tu kiedyś biegałam w sukience przykrótkiej,
tu ojciec się wzruszał mym szczęściem i smutkiem.
A potem biegała mych dzieci gromadka.
O, w piachu tkwi jeszcze zgubiona łopatka…
Stąd bliscy odeszli tam, skąd się nie wraca,
tu mogę odpocząć, gdy strudzi mnie praca.
Tu rosły wraz ze mną marzenia nieśmiałe.
Tu dom mój rodzinny, mój świata kawałek.