Pod choinką

Micha

Zeszłego roku, w święta, od Zdzicha
dostał Piotr prezent. Była to micha.
Mało przydatna, wielka ci ona…
Zdzich to artysta, sam ją wykonał.
Długo Piotr myślał, co ma w niej trzymać,
w końcu, eureka! Skończy się zima
i urodziny będzie miał wujek,
wujkowi michę tę sprezentuje.
Gdy wujek dostał michę-koszmarek,
pomyślał: Iza, kuzynka z Marek,
niebawem robi parapetówkę,
dam jej w prezencie tę michę, nówkę.
Kiedy dostała Iza tę michę,
myśli: co podać w niej? Flaki? Kichę?
Ech, cioci Heli ją dam w prezencie.
Ciocia oddała michę dla zięcia,
zięć dał ją Krysi, Krysia wnukowi,
wnuk swojej krewnej, ta zaś Janowi,
Jan podarował ją babci Lodzi.
Prezent z rąk do rąk przez rok przechodził,
no i na koniec ta wielka micha
wróciła w święta znowu do…  Zdzicha.