Pegazem na oklep

Babie lato

Zwinięte w kłębek babie lato
przysnęło pod kasztanem,
wraz z rudych liści grubą szatą,
wietrzykiem potargane.

Śni mu się długa podróż pewnie,
ponad polami, lasem…
Czasami przez sen wzdycha rzewnie,
bo słota już za pasem.

A póki co w krąg jesień złota,
w kolory przebogata,
głaszcze, jak grzbiet rudego kota
tę nić babiego lata.