1 stycznia 2017
Ścichły huki i fanfary,
w przeszłość wyniósł się rok stary,
nowy przyszedł, nie marudząc na zakrętach.
Ktoś ból głowy ma, ktoś kaca,
ktoś do domu pieszo wraca,
inny zaś gdzie mieszka – jakoś nie pamięta.
Heniek zasnął w nowym roku
przy królewny pięknej boku,
a obudził się w ramionach kaszalota.
Ktoś przeboje nuci ckliwe,
ktoś tam okupuje kibel,
Zośka stringi gdzieś posiała, ale co tam.
Kto otrzeźwiał, ten pamięta,
trzeba zmienić dziś kalendarz,
lecz chcę wszystkim uzmysłowić rzecz okropną:
czy kalendarz wieszasz nowy,
plakatowy, czy kartkowy,
najważniejsze, by w kalendarz ten nie kopnąć.