Nieaktualne aktualności
Gdy się już tak zdarzy, że opuści ktoś na czas jakiś nasz kraj nadwiślańsko-nadodrzański, a po powrocie będzie mu trudno wejść w rytm życia rodaków, nadrabiać nieaktualne niby, a w istocie – wciąż aktualne niedawności, niech sięgnie po tomik wierszy Ewy Jowik. To taka żartobliwa, rymowana kroniczka ostatnich wydarzeń. Dowcipnie i kąśliwie, bystro i żywiołowo reaguje poetka-dziejopiska na sprawy, sprawki i spraweczki. Ledwie zdarzyło się, ba, jeszcze dzieje się coś znaczącego, a ona już pisze, utrwala, komentuje. Pod wierszami stawia daty, bo przecież po roku czy dwóch właśnie taka data będzie niczym przepustka do historii. To już trzy lata jak te ACTA… Już pięć lat, jak ten gaz łupkowy…
Obdarzona łatwością rymowania, bawi się słowem, zaskakuje rymami, puentą, poświęcając jednak bez wahania utarte kanony czy reguły dla dowcipu, żartu, satyry. Nie kryje swych sympatii, ale gdy się wczytać – to przecież nie potępia, nie gani, nie moralizuje. No, może czasem. Nawet jeśli jeszcze „wczoraj zmieniać chciała nasz świat”, to dziś, już z dystansu, ze spokojem, radzi, byś „nie śmiał się, dziadku, z czyjegoś upadku, bo każdego jednako on boli”.
Ej, Ewka, Ewka – bo przecież i sobie nie szczędzi kąśliwostek. Ej, Ewka – chciałoby się powiedzieć. Gdy się ma takie – EJ – inicjały, to nic tylko wiersze pisać.
Roman Nowoszewski
Zepsuł się Ziutkowi wczoraj piec gazowy.
Sam go zreperuję – wpadło mu do głowy.
Choć uprawnień nie mam, przecież każdy przyzna,
że naprawa taka, to przecież łatwizna.
Nie kombinuj, nie kombinuj drogi panie,
bo zepsujesz jeszcze bardziej tym dłubaniem.
Nie pchaj łap swych, bo coś złego ci się stanie,
lepiej oddaj to fachowcom, drogi panie.
Za grzybami Mundek w krzakach okiem łypał.
miast prawdziwka znalazł pośród mchu niewypał.
Po powrocie z lasu siadł na domu schodku,
wziął śrubokręt, aby sprawdzić co jest w środku.
Nie kombinuj, nie kombinuj drogi panie.
Mam niestety takie dziwne przekonanie,
że jak pieprznie, to się znajdziesz aż w Bhutanie.
Jak coś całe jest to nie dłub drogi panie.
Poseł Gutek gdy popatrzył na ustawę,
postanowił zgłosić w sejmie jej poprawę.
Za granicą się sprawdziła owa zmiana.
Wprowadziły ją Czad, Gabon i Botswana.
Nie kombinuj, nie kombinuj drogi panie,
Licz się może również z innych ludzi zdaniem.
Co jest dobre, niechaj takim pozostanie.
Łatwiej spieprzyć, niż naprawić, drogi panie.
Odwołano
Robię zapas (bom jest cwana)
na te straszne lata,
które spędzę okopana
tuż po końcu świata.
W mej piwnicy już od roku
jest niczym w Biedronce,
więc nie straszny mi wiek mroku,
skryte w pyle słońce…
***
Już nie moszczę kąta w schronie,
gdyż doniosła prasa,
że grudniowy świata koniec
odwołała NASA.
Majom, choć tak bardzo chcieli,
proroctwa nie wyszły,
uchwalono więc w Brukseli
budżet na rok przyszły.
Skoro mam znów wiele czasu,
kucharskie talenta,
może zrobię z tych zapasów
bigosik na święta?
21 grudnia 2012
Pod Grunwaldem
Przebrzmiała „Bogurodzica”
i nie słychać już konnicy,
do historii przeszedł też rycerski stan.
Poległ Ulryk, zmarł Jagiełło…
Tyle wieków już minęło,
oręż ucichł, a na polach zboża łan.
Wiatr chorągwi dziś nie liże,
wtedy szarpał czarne krzyże,
w które zakon przyozdabiał płaszczy biel.
Deszcz mogiły czasem siecze,
rdza pokryła te dwa miecze,
dzięki którym król osiągnął szczytny cel
Jednak pamięć nie umiera,
i po latach jeszcze teraz
wlewa znowu w polskie serca dumy gram.
I co roku tak się zdarza,
tamtą bitwę ktoś odtwarza,
i jak zwykle los batalii jest ten sam.
15 lipca 2010
Wirus
Już na zwojach papirusu
wielu mądrość tę kreśliło:
ludzie łapią moc wirusów
a jeden z nich zwie się „miłość”.
To przypadłość wręcz globalna
i psychiczna i cielesna.
Wprawdzie bywa uleczalna,
lecz zazwyczaj jest bolesna.
Ta zaraza ma moc odmian;
czasem platoniczna bywa,
jest dozgonna lub przelotna
a czasami nieszczęśliwa.
Aby leczyć tę ostatnią,
zwykle chłopak lub dziewczyna
stosuje homeopatię.
Mówiąc prościej; klinem klina.
Lecz klin czasem bywa trutką,
więc nie stosuj go w nadmiarze,
z farmaceutą to skonsultuj
lub skontaktuj się z lekarzem.